wtorek, 27 stycznia 2015

KOCHAM CIĘ FONTANNO!!!!!!!

Witajcie kochani!. Mam na imię Vicki.Jestem tutaj,ponieważ niektórzy ludzie mówią:"Po co nam są marzenia?. Przecież i tak się nie spełnią". Ja jednak twierdzę inaczej.Pewnie zastanawiacie się dlaczego ja tak sądzę.Tego niedługo dowiecie się sami.Tak,więc zaczynamy!.

 Był ciepły letni wieczór,a ja z nudów spacerowałam sobie po parku.Nagle coś zaczęło wibrować mi w kieszeni.Okazało się,że to telefon.Hura!. Dostałam SMS'a od swojego chłopaka.Jednak kiedy odczytałam SMS'a byłam załamana.W wiadomości napisane było: "Przykro mi Vicki ,ale muszę z tobą zerwać.To naprawdę nie twoja wina tylko moja". Co za dupek!. Nie wiem czy jestem bardziej wściekła czy zrozpaczona.Idę do domu i z rozpaczy walne się na łóżko.Parę minut później byłam koło fontanny.Ludzie są tak bardzo głupi marnują kasę wrzucając ją do fontanny.Naprawdę macie aż tak dużo kasy!?. Moim zdaniem to nie powinniście się tak tym chwalić bo przecież to Polska i tak w końcu Tusk wam to wszystko zabierze.Może i ja wrzucę pieniążek do fontanny przecież nie ma nic do stracenia.Chłopak mnie rzucił jedyne co mi pozostało to wydawać kasę której nie mam.Podeszłam bliżej,wrzuciłam pieniążek i pomyślałam życzenie.Moim marzeniem było spotkać zespół BTS. Potem od razu ruszyłam w stronę domu.Gdzieś tak pół godziny później byłam już w swoim pokoju.Od razu położyłam się spać.
                                                                        Następnego dnia
Przebudziłam się o godzinie 11.00.Kurde nie wyspałam się a to tylko dlatego,że brzuch z głodu mnie boli.Aaaaa ale nie chcę mi się otwierać oczu.Mam pomysł skoro jestem u siebie w domu to do kuchni pójdę z zamkniętymi oczami.Okej tak,więc ruszyłam.Ała głupia ściana!. Skąd ona się tu wzięła?!. Ała!. Ta kuchnia jest dalej niż myślałam.
                                                           Kilka odbić później
Otworzyłam oczy na szczęście okazało się,że byłam w kuchni.Podeszłam do stołu i wzięłam jabłko.Podeszłam do okna które był nad szafką i zaczęłam zajadać się jabłkiem.Gdy nagle.........
-Cześć jak ci się spało?
-Świetnie-odpowiedziałam.
Czekajcie,czekajcie przecież nie ma rodziców w domu bo pojechali do ciotki na tydzień .Momentalnie się odwróciłam a moim oczom ukazał się Rap Monster.Z wrażenia aż jabłko wypadło mi z ręki na podłogę.
-To dobrze-powiedział a potem podszedł do mnie i poczochrał mnie po głowie.Nic nie odpowiedziałam byłam za bardzo zdziwiona.
-Mam do ciebie jedno pytanie-powiedział.
-Jakie?-spytałam.
-Czemu jesteś ubrana w koszule Jungkook'a?-zapytał.
Że co?. Jak to się stało?. Może sobie przypomnę nie jednak nie.Dlaczego nie pamiętam wczorajszego wieczoru?. To podejrzane.
-Ja......ja nie wiem-odpowiedziałam.
Moją rozmowę z Rap Monster'em przerwał Jungkook który właśnie wchodził do kuchni.
-Cześć Vicki!. Jak ci się spało w moim pokoju?-spytał.
WTF?!. Czy to żarty jakieś?!. Jeśli tak to nie śmieszne.Co się tu kurde dzieje?!. Co ja do cholery jasnej robię w dormie BTS?!. Gdy trochę ogarnęłam te całą sytuacje to spojrzałam na Rap Monster siedział na krześle i się śmiał.
-Dobra w taki wypadku nasuwa mi się tylko jedno pytanie.Gdzie ty wtedy spałeś?-zapytałam.
-Z tobą w pokoju-odpowiedział.
Gdy to powiedział szczęka mi opadła.Chwile później usłyszałam głośny hałas.Okazało się,że to Rap Monster którego tak rozbawiła ta sytuacja,że aż spadł z krzesła na podłogę ale co najdziwniejsze nadal się śmiał.W tamtej chwili zastanawiałam się czy on śmieje się z tego,że spadł z krzesła czy nadal śmieje się z tego co powiedział Jungkook.Później pomyślałam,że nic gorszego mi już nie powie.Jednak szybko przekonałam się,że nie miałam racji.
-Nie martw się chyba nic się między nami nie działo-powiedział
No po tym to myślałam,że go walnę ale jednak się powstrzymałam.Rap Monster który nadal leżał na podłodze ze śmiech już nie mógł wytrzymać.
-Chyba!?- spytałam wściekła.
-No bo pewny nie jestem,ponieważ nie pamiętam wczorajszego wieczoru-odpowiedział.
Chwile później Rap Monster wstał z podłogi,stanął obok mnie i powiedział.
-Jungkook przestań bo mnie ze śmiechu już brzuch boli.Wiecie co ale w sumie to ja też nie pamiętam wczorajszego wieczoru.Ale tak czy siak ta sytuacja jest bardzo zabawna.
Bez chwili zastanowienie walnęłam Rap Monstera prosto w ramie i spytałam
-Co cię bawi w tej sytuacji?
-No wszystko.No weź spójrz na to z mojej strony  rano wchodzę do kuchni i wiedze ciebie ubraną w jego koszule.Potem przychodzi ten i mówi,że spałaś w jego pokoju razem z nim.A na dodatek nikt z was nie pamięta wczorajszego wieczoru.-powiedział i znowu zaczął się śmiać.
-Ej no właśnie skoro nie pamiętamy wczorajszego wieczoru to skąd wiesz,że spałam w twoim pokoju?-zapytałam Jungkook'a
-Bo przebudziłem gdy ty wychodząc z mojego pokoju walnęłaś się o ścianę-odpowiedział.
-To byłaś ty?!. Myślałem,że to Suga on zawsze się o coś obija.-powiedział Rap Monster.
 Nic nie odpowiedziałam,ponieważ moją uwagę przykuły drzwi które otworzyły się w pomieszczeniu na przeciwko kuchni.Z pokoju ubrani w same bokserki wyszli V i J-hope. Ze zdziwienia aż sobie musiałam usiąść na podłodze.
-Vicki wszystko w porządku?-zapytał V.
-Tak ale mam do was jedno pytanie-odpowiedziałam.
-Jakie?-zapytał J-hope.
-Co wy do cholery robiliście w jednym pokoju?-spytałam.
-Nie wiem ale wszystko mnie boli-powiedział V.
O kurwa jednak niektórzy fani mieli racje mówiąc,że Vhope is real.Not a fantasy.A ja w to nie wierzyłam teraz mam nauczkę.
-Nie martw się oni tak zawsze-powiedział Suga który razem z Jin'em i Jimin'em wchodzili do kuchni.
-Wstawaj!-powiedział Jimin a potem pomógł mi wstać.
Trochę się zawstydziłam,ponieważ jest tu tyle facetów a ja w samej koszuli i na dodatek jeszcze nie swojej.Nie fajnie.
-A Vicki widziałem jakieś walizki w salonie .Czy to nie przypadkiem twoje rzeczy?-zapytał Jin.
-Bardzo możliwe-odpowiedziałam.
-Weź te rzeczy do mojego pokoju-powiedział Jungkook.
Poszłam po walizki do salonu i wzięłam je do pokoju Jungkook'a.Gdy byłam w pokoju zabrał ciuchy z walizki i poszłam do łazienki.Ubrałam się w czarną,rozkloszowaną spódnicę, białą bluzkę i czarna ramoneskę.Gdy zrobiłam wszystkie poranne czynności od razu wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju.Gdy tak siedziałam i rozmyślałam do pokoju wszedł pół nagi Jungkook.
-Przepraszam ja tylko po bluzkę-oznajmił.
Postanowiłam,że nie będę się na niego gapić więc odwróciłam głowę w drugą stronę.
-Już?-spytałam.
-Tak-powiedział i wyszedł.
Matko boska co mu strzeliło do głowy żeby wchodzić pół nagim do pokoju wiedząc,że ja tam jestem.
Postanowiłam,że pójdę się przejść.Wzięłam czarną torbę i gdy miałam już wyjść w drzwiach stanął V.
-Ślicznie wyglądasz-powiedział.
-Dziękuje.Ale czego chcesz?-spytałam.
-A tak sobie przyszedłem-odpowiedział.
-No to będę cię musiała przeprosić,ponieważ idę się przejść-powiedział i uśmiechnęłam się do niego.
Gdy wyszłam ze próg drzwi załapał mnie za rękę,przyciągną do siebie i pocałował.
                                                              Kilka minut później
Gdy przestał mnie całować od razu bez słowa wyszłam z dormu BTS.Jak on tak mógł?!. Ja mam chłopaka ale czekaj skąd on mógł to wiedzieć.To w takim razie chyba nie mam powodu do tego żeby się na niego wściekać.A no właśnie a propo mojego chłopak to dziwne,że do mnie nie napisał.Postanowiłam,że w takim razie to ja do niego napiszę.Weszłam w wiadomości i zobaczyłam odczytanego SMS'a.Co kiedy ja go odczytałam?. Zobaczę co napisał. Kurwa co za dupek!. Zerwał ze mną przez SMS'a i jeszcze miał zajebistą wymówkę.Z chęcią bym mu teraz przyjebała.Gdy się trochę uspokoiłam stwierdziłam,że jeszcze się trochę pochodzę  i dopiero wrócę do dormu BTS.
                                                               Kilka godzin później
 Postanowiłam,że po tylu godzinach wałęsania po okolicach wrócę w końcu do dormu .Chłopaki powitali mnie z uśmiechem na twarzy jednak kiedy zobaczyli mój smutek od razu zaczęli się mnie pytać: Co się stało?. Z początku nie chciałam im powiedzieć o co chodzi a po paru namowach w końcu się zgodziłam.Gdy im wszystko powiedziałam chłopaki zaczęli mnie pocieszać.
-Vicki chodź ze mną-powiedział Jungkook a potem złapał mnie za rękę i pociągną do swojego nowego pokoju.
-Na poprawę humoru mam dla ciebie prezent-powiedział i podał mi pudełeczko.
-O matko jaki piękny naszyjnik.Dziękuje-powiedziałam gdy otworzyłam pudełko.
Jungkook wziął ode mnie naszyjnik na którym było moje imię a ja wtedy odwróciłam się do niego plecami.Gdy zapiał mi naszyjnik od razu mnie przytulił i dał buziaka w policzek.Byłam tak zdziwiona,że postanowiłam jak najszybciej wyjść z jego pokoju.Kilka minut później byłam już u siebie w pokoju.Położyłam się spać i chciałam o tym jak najszybciej zapomnieć.Niestety  nie mogłam zasnąć bo myślałam cały czas o tym buziaku.Pomyślałam,że może ciepłe mleko mi pomoże.Poszłam do kuchni,otworzyłam lodówkę niestety nie było w niej mleka.Po chwil zamknęłam lodówkę kopem i  smutna usiadłam na krzesło.Gdy tak siedziałam do kuchni wszedł Suga
-Co ty też nie możesz zasnąć?-zapytał.
-Tak-odpowiedziałam.
-Chcesz może herbatę z miodem?-spytał.
-Na jasne-powiedziałam.
Siedzieliśmy tak z Sugą pijąc herbatę i rozmawiając.Po godzinie byliśmy już tak zmęczeni,że poszliśmy do swoich pokoi spać.
                                                               Następnego dnia 
Obudził mnie głośny krzyk chłopaków. Z tego co udało mi się usłyszeć to krzyczeli słowa"Jungkook się zakochał" a potem "Jungkook i Vicki". Co on się we mnie zakochał?!. Nie tam na pewno mi się wydaje oni tego nie krzyczą.Nie tam to tylko moja wyobraźnia szwankuje.Jednak gdy oni znowu zaczęli krzyczeć byłam pewna,że mi się nie zdawało.Podniosłam się z łóżka i wyszłam do salonu.Gdy już byłam w salonie zamurowało mnie z wrażenia.Wszędzie były poprzyczepiane balony w kształcie serca i w całym salonie leżały rozsypane płatki róż.Chłopak gdy mnie zobaczyli od razu popchnęli Jungkook'a w moją stronę.Usiadłam razem z maknae na sofie.
-Bardzo cię lubię-powiedział.
-Ja ciebie też bardzo lubię-odpowiedziałam.
Spoglądaliśmy sobie w oczy.Naglę on zaczął się do mnie przysuwać.Kilka sekund później już mnie całował na początku byłam zdziwiona lecz później odwzajemniałam pocałunek.Reszta chłopaków zaczęła obrzucać nas płatkami róż.Gdy przestaliśmy się całować on mnie objął mnie ramieniem a ja zobaczyłam jak V z J-hop'em się przytulają.Potem  Jungkook zaczął mnie znowu całować.Mam nadzieje,że po tej historii która mi się przydarzyła i którą wam opowiedziałam będziecie wieżyc w to,że marzenia się spełniają.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Heja :) .Z tej strony  Adminka Neko :P . O to było moje opowiadanie o Bangtan Boys.Przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać  i musiałam dodać do opowiadania wątek z Vhope xD.Mam wielką nadziej,że wam się podobało.Jak zwykle w komentarzach możecie pisać z kim  mam napisać kolejne fanfiction  oraz czy to opowiadanie się wam podobało czy też nie.Na koniec jak zwykle zdjęcia bohaterów którzy biorą udział w opowiadaniu.
  



V




 J-hope




Jimin




Jin
  


Jungkook



Rap Monster



             

  Suga

4 komentarze:

  1. Świetne opowiadanie mam nadżieje że szybko napiszesz kolejne.Chciałabym żebyś napisał opowiadanie o Dok2.Dałabyś radę? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne napisze dla ciebie opowiadanie o Dok2 :)ale będziesz musiała na opowiadnie troche poczekac:(:(:(:(.

      Usuń
  2. Super opowiadanie. Skoro dostałaś juz jeden aring to ja mam prośbę napisz i dla mnie paring v-hope

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci za ten komentarz uwielbiam ten paring
      :). Nie ma sprawy napiszę dla ciebie paring Vhope :) :)

      Usuń