Hej!. Tutaj Adminka Neko :). Dziś mam dla was opowiadanie o liderze zespołu B1A4.Na pewno wiecie o kim mówię a jeśli nie to was uświadomię to Jinyoung. Na tytuł tego posta wpadła moja przyjaciółka która po przeczytaniu opowiadania określiła go mianem "komedii romantycznej". To opowiadanie jest napisane z punktu widzenia Jinyoung'a i głównej bohaterki.Mam wielką nadzieje,że wam się spodoba :).
Jinyoung
Cześć!. Mam na imię Jinyoung.Chciałbym wam opowiedzieć historię o dziewczynie w której się zakochałem.Ma na imię Megan,Jest piękna!. Ma śliczne,długie,czarne włosy, grzywkę na bok oraz czarne oczy.................................O przepraszam trochę się rozmarzyłem.Moją historie czas zacząć!
Pewnego dnia do domu naprzeciwko wprowadziła się pewna rodzina niby całkiem zwyczajna:ojciec,matka,córka i dwóch braci.Twierdziłbym tak gdyby nie fakt,że na końcu z samochodu wysiadł mężczyzna który jest chory psychicznie.Pewnie zastanawiacie się skąd ja to wiem.W sumie sami wywnioskowalibyście to samo,ponieważ gdy tylko wysiadł z samochodu zaczął bez żadnego powodu kopać śmietnik.Dobra koniec patrzenia na tę rodzinę,ponieważ mama woła mnie na obiad.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wreście po tylu godzinach jazdy dojechaliśmy na miejsce.Od razu wysiadłam z samochodu a moim oczom ukazał się całkiem normalny dom chociaż ładniejszy od poprzedniego.Myślałam,że wujek tym razem nie dostanie ataku szału ale jednak szybko okazało się,że moje marzenia lęgną w gruzach.Gdy tylko wysiadł z samochodu zaczął kopać śmietnik.Moi dwaj bracia razem z tatą próbowali go jakoś uspokoić.Parę minut później udało im się to.Chwilę później weszliśmy do domu.Na parterze znajdował się wielki salon,kuchnia,dwa pokoje oraz schody na górę.Gdy rozejrzałam się po parterze od razu pobiegłam na górę.Gdy tam byłam ujrzałam drzwi a na każdym z nich zaczepiona była pierwsza litera mojego imienia i moich braci.Na moich drzwiach znajdowała się litera M bo przecież ma imię Megan.Na kolejnych widniała litera S jak Seo był to pokój starszego o 2 lata ode mnie brata.Na następnych drzwiach wisiała litera L jak Lee był to pokój brata który jest ode mnie starszy o rok.Chciałam wejść do pokoju gdy usłyszałam głos taty
-Kira!. Do cholery jasnej zapomniałaś o walizkach!- krzyknął.
-Przepraszam już po nie idę!- krzyknęłam i pobiegłam na dół.
Gdy przyniosłam wszystkie walizki na górę miałam zamiar się rozpakować niestety mama coś ode mnie chciała.Parę sekund później weszłam do kuchni i zapytałam
-Co chcesz mamo?
-Pójdziesz z tym ciastem do sąsiadów którzy mieszkają na przeciwko-odpowiedziała.
-Czemu ja?-spytałam.
- Bo cie o to proszę-odpowiedziała.
-Ale ty wcale mnie oto nie prosiłaś.Ty mi kazałaś -powiedziałam a potem stwierdziłam,że niektóre swoje przemyślenia powinnam zachować dla siebie.Mama spojrzała się na mnie oczami które mówiły"Idź z tym ciastem bo jak nie to będzie źle". Postanowiłam jak najszybciej ulotnić się z domu,więc wzięłam ciasto i wyszłam w pośpiechu.Chwile później byłam już przy drzwiach od domu sąsiadów.Zadzwoniłam dzwonkiem a parę minut później drzwi otworzył mi chłopak w moim wieku.
-Hej.Mam na imię Megan.Mama kazała mi przynieść dla was ciasto.Przepraszam za nią ale ona tak zawsze robi gdy wprowadzamy się do nowego domu-powiedziałam.
-O dziękuje.Ja mam na imię Jinyoung.Po tym co powiedziałaś wnioskuje,że dużo razy się przeprowadzaliście-odpowiedział i uśmiechnął się do mnie.
WOW!. Jaki geniusz!. Nobla powinien za to dostać!
-No niestety. Wiesz co pogadałabym jeszcze ale muszę już lecieć-powiedziałam i pobiegłam do domu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siedziałem jak zwykle na dole i oglądałem telewizje.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi .Nie chciało mi się dupy z kanapy ruszyć,więc postanowiłem nie otwierać.Jednak po kilku chwilach dźwięk dzwonka do drzwi zaczął mnie irytować,więc poszedłem otworzyć.Gdy to zrobiłem stwierdziłem,że nie wstałem z kanapy na darmo.Moim oczom ukazała się dziewczyna w moim wieku która wstrząsnęła moim sercem.Była przepiękna i mega słodka.Z początku nie wiedziałem co powiedzieć ale okazało się,że to ona zaczęła mówić pierwsza.Chciałem z nią jeszcze porozmawiać ale ona szybko uciekła do domu.Na pocieszenie przynajmniej miałem ciasto.Wieczorem chciałem jak najszybciej iść spać ale nie mogłem zasnąć bo ciągle myślałem o Megan.Gdzieś tak późno po północy zasnołem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Następnego dnia
Obudziłam się o godzinie 6.50.Poszłam do łazienki.Parę minut później po zrobieniu kilku porannych czynności wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju.Zaczęłam pakować książki do plecaka gdy ktoś wszedł do pokoju.Nie widziałam kto to był,ponieważ stałam tyłem do drzwi.Nagle poczułam,że ktoś do mnie podszedł,przytulil a potem dał buziaka w policzek.
-Ej Lee co ty robisz?!. Pogięło cię jesteśmy przecież rodzeństwem!- krzyknęłam.
-Daj spokój przecież nie jesteśmy prawdziwym rodzeństwem-powiedział.
-Mimo to,że jesteś z domu dziecka każdy z nas traktuje cię jak prawdziwego członka naszej rodziny,więc proszę cię łaskawie przestań mnie przytulać-powiedziałam a chwile potem Lee już mnie nie przytulał.
-Ładnie wyglądasz-oznajmił.
-Dziękuje-odpowiedziałam.
-Powiedz mi dlaczego ty mnie tak traktujesz?-zapytał.
-Lee sam się o to prosisz od samego początku mówiłam ci,że nic do ciebie nie czuje a ty nadal robisz takie rzeczy -odpowiedziałam.
-Ale ja nie panuję nad swoimi uczuciami-oznajmił.
-To zacznij.Przepraszam ale dłużej nie będę z tobą rozmawiać bo wychodzę do szkoły-powiedziałam,wzięłam plecaki zeszłam na dół.
Gdy byłam na dolę wpadłam na Seo
-Siema siostra co taka wściekła?-zapytał.
-Jakbyś nie wiedział-odpowiedziałam.
-A ten znowu się do ciebie przystawia.Nie martw sie porozmawiam z nim-powiedział i poczochrał mnie po głowie.
-Dziekuje.Sorry ale śpieszę się do szkoły-oznajmiłam.
-Ty i pośpiech do szkoły.To dziwne-powiedział.
-Wolę szkołę niż tego idiotę.No wiesz wybrałam mniejsze zło-powiedziałam,pożegnałam się z bratem i wyszłam do szkoły.O godzinie 7.50 byłam już w szkole.Wyciągnęłam z plecak numer swojej szafki a potem zaczęłam jej szukać.Chodziłam tak po korytarzu gdy nagle wpadł na mnie jakiś chłopak.
-Przepraszam nie zauważyłem o to ty-powiedział Jinyoung kiedy się odwracał.
-Hej-powiedziałam.
-Hej.Masz rozwiązane buty.Daj zawiąże ci je-powiedział a potem uklęknął żeby zawiązać mi buty.
Gdy zawiązał mi buty zapytał
-Szukasz czegoś?
-Tej szafki-powiedziałam i podałam mu karteczkę z numerem szafki.
-Ja wiem gdzie to jest-oznajmił a potem złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą.
Kilka minut później byliśmy obok mojej szafki
-To tutaj-powiedział nadal trzymając mnie za rękę
Nagle nie wiadomo skąd między szafką a nami pojawiła się dziewczyna
-Możesz się odwalić od mojego chłopaka?-zapytała.
-Weź daj spokój od dawna już nie jesteś razem.Zrozum to w końcu-odpowiedział Jinyoung
-Ale skarbie- zaczęła.
-Nie mów do mnie skarbie.Nas już dawno nie ma po tym jak mnie zdradziłaś-powiedział a potem dziewczyna sobie poszła.
Wrzucając plecak do szafki myślałam o tym czy lubię Jinyoung'a.Naglę zadzwonił dzwonek i wtedy byłam pewna,że czuje coś do niego.Szłam razem z nim do klasy w której mieliśmy lekcję z wychowawcą.Idąc tak przez korytarz zauważyłam,że każdy się na nas gapi.Chwilę później mnie olśniło przypomniałam sobie,że cały czas trzymamy się za ręce.Puściła rękę Jinyoung'a on chciał coś powiedzieć ale nie zdążył ,ponieważ wchodziliśmy już do sali.
-Dlaczego się spóźniliście?-zapytał nauczyciel gdy tylko weszliśmy do klasy.
-Przepraszam ale pokazywałem jej szkołę-powiedział Jinyoung.
-O to ty jesteś Megan- powiedział nauczyciel.
-Tak i przepraszam za spóźnienie-odpowiedziałam.
-Dzisiaj wam wybaczę.Kira siadaj obok Suzy-powiedział.
Tak jak kazał tak też zrobiłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Gdy weszliśmy do klasy byłem pewien,że nauczyciel na nas nakrzyczy.Oczywiście nasz wychowawca postanowił,że pokarzę się Megan od lepszej strony.Kurde a już myślałem,że go przejrzałem.Chwilę później usiadłem na miejscu obok mojego przyjaciela Jung'a.On zaczął coś do mnie gadać ale ja nie słuchałem bo zacząłem rozmyślać o Megan.Z zamyślenia wyrwał mnie dźwięk dzwonka.Chciałem jak najszybciej znaleźć byłą dziewczynę żeby z nią porozmawiać na temat jej chorej obsesji na moim punkcie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Od razu gdy zadzwonił dzwonek wyszłam z sali i szłam w stronę szafki.Nagle nie wiadomo skąd stanęła obok mnie Suzy
-Poczeka gdzie idziesz?-zapytała
-W stronę szafki-odpowiedziałam.
-To świetnie bo muszę ci coś pokazać-powiedział,złapała mnie za nadgarstek i pociągnęła w drugą stronę.
Kilka minut później byliśmy już na miejscu.Spojrzałam do przodu i ujrzałam całującego się Jinyoung'a.Moje serce rozpadło się na milion kawałeczków.Nie chciałam już na to patrzeć,więc pobiegłam do łazienki.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-Przestań mnie całować!. Czy ciebie już do końca pogięło?!. Już bardzo dawno z tobą zerwałem bo mnie zdradziłaś a ty nadal mówisz wszystkim,że jesteśmy razem i wysyłasz po 1000 SMS'ów dziennie.Mam tego dość! -wrzasnąłem.
Ona jedyne co powiedziała to słowa "To skoro za taką mnie uważasz to z nami koniec" i sobie poszła.Tak nareście dała mi spokój.Myślałem,że będę miał chwilę spokoju ale nagle podbiegła Suzy.
-Jesteś kompletnym idiotą-krzykneła
-Ale ja nie mam zielonego pojęcia o co ci chodzi-powiedziałem zdziwiony.
-Megan powiedziałeś,że nic cię nie łączy z twoją była a ona teraz widziała jak się z nią całujesz-odpowiedziała,
Od razu pobiegłem jej poszukać.Gdy ją znalazłem nie chciała mi uwierzyć zaczęła krzyczeć a potem poszła.Przez cały tydzień ją przepraszałem a ta nic.Cały czas się do mnie nie odzywała moje życie bez niej nie miało sensu chciałem się zabić.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siedziałam tak przed telewizorem gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.Poszłam otworzyć ale nikogo nie było leżał tylko liścik.Podniosłam go a potem otworzyłam.W liście był napisane "Jeśli Ci na mnie jeszcze zależy.Proszę daj mi wszystko jeszcze raz dokładnie wytłumaczyć.Bardzo Cię kocham.Będę czekać do 15.00 na dachu opuszczonego domu.Później skoczę". Która godzina?. O kurcze 14.50.Założyłam buty i szybko pobiegłam.Jakieś 6 minut później błam na miejscu.Chwile później przez strych dostałam się na dach.
-Nie czekaj nie skacz głupku-krzyknęłam a potem podbiegłam do Jinyoung'a i go przytuliłam.Chwilę później siedliśmy na dachu.
-Co to w ogóle miało być?- zapytałam.
-Moje życie bez ciebie nie miało by sensu,więc postanowiłem skoczyć-odpowiedział.
-Nigdy więcej tak nie rób wariacie.Kocham cię-powiedziałam.
Gdy to powiedziałam Jinyoung się na mnie spojrzał a potem pocałował.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz